czwartek, 26 sierpnia 2010

bw

Nie pdooba mi się i już. Ale może Wam się spodoba, zaryzykuję...Zdjęcie zupełnie nie oddaje klimatu. Postaram się zrobic lepsze:) Najlepsze jest to, że zasiadłam (przy moim stole do scrapowania- Nula będzie wiedziała o co cho :P) do tego scrapa z zupełnie inną wizją. A wyszło cos tak odmiennego, że zaczynam się o siebie martwić, hehe :P Dobrze, że chociaż kolorystykę udało mi się utrzymać:D
Przesyłam pozytywną energię i dziękuję, że wpadacie :*

ps: żurnaling- ,faktycznie tak jest- nie należy bać się zmian, które powodują ran wyleczenie...' (wwo)



4 komentarze:

kirke_kasia pisze...

bardzo się podoba i wykorzystanie tekstu i materiały i fotka. Bardzo innspirujące

Dorota pisze...

bardzo Ci dziękuję Kasiu :*

Anniko pisze...

ojtam ojtam, cudny skrap! chciałabym umieć tak niekolorowo!

Dorota pisze...

dziękuję:)