Cześć wszystkim:) :*
jakiś czas temu wspominałam, że zakładkę do książki zmajstrowałam. Nadejszła wiekopomna chwila i wrzucam jej zdjęcia;) Zakładka była urodzinowym prezentem dla Kasi (pozdrawiam, jeśli czytasz:) ) Razem z tym, co na zdjęciu, był cieplutki kocyk, który akurat, kiedy robiłam focisze, stacjonował w samochodzie ;) Kubek, jak zostałam poinformowana miał juz swój kakaowy chrzest, losy pozostałych elementów nie są mi znane :D
No to tyle pitu pitu ;) Sorry wielkie, że ostatnio Was zaniedbuję, ale masę pracy mam. I wiecie co, kocham ten młyn. I swoją pracę uwielbiam. Czy to normalne? ;)
trzymajcie się cieplutko:)
3 komentarze:
zestaw rewelacja, jeszcze tylko ciekawa książka, lub towarzystwo ukochanej osoby i miły wieczór gwarantowany
siedzę sobie właśnie w domu, zimno mi strasznie i tak sobie myślę, że następnym razem ciepłe kapcie dorzucę ;)
:*
Och - ja też uwielbiam swój młyn, tylko to młyn w całkiem innym niż na ogół stylu :) Pozdrawiam :)
Prześlij komentarz