Witam wszystkich w ten słoneczny dzień:) Właśnie skonsumowałam drugie śniadanie po naszym wczorajszym dłuuuuuugo trwającym spotkaniu w magdowie:) Kto nie był, niech żałuje.
Poźną nocą scrapa wyczarowałam, ale nie tak szybko, nie tak nagle:P Musi nabrać mocy urzędowej, a tymczasem moja nowa akrylowa praca o tytule truth.
Coraz bardziej lubię farby akrylowe:)
udanej soboty!♥
6 komentarzy:
No już pisałam jakie mam skojarzenia :D Ale praca jest bardzo fajna. Mam wrażenie, że z plasteliny :)
bardzo intrygująco wgląda ta praca.Też trochę paćkam akrylowymi,zapraszam do obejrzenia:)
już się tyle naczytałam o koleżance u Olennki, że w końcu dojrzałam i zajrzałam.
nie będę wychodzić.
zostaję!
rewelka :)
Czeko, nic nie poradze, że Ci się wszystko ze sparami kojarzy:D
Kasiu, już lecę zobaczyć, dziękuję:)
Kornelio, miło mi bardzo, dziękuję:)
sorki, bo znowu zajrzałam i nie mogłam się oprzeć, żeby sobie nie pooglądać bloga trochę bardziej wstecz...
akwarela dla Czeko jest cudna, sesja z facetem ...zabawna, a jego pierwszy w życiu scrap - fantastyczny!
nie pozwalaj mu jednak tworzyć, bo po co nam męska konkurencja...?
dawaj następną swoją pracę, czekam z niecierpliwością!
ten czad u mnie to zdecydowana przesada, ale dziękuję :*
dzięki mała:)
Prześlij komentarz