edit: tak sobie myślę, że w sumie to ten scrap podpasował trochę do nowego wyzwania na Art-Piaskownicy, zgłaszam więc się:) Szczegóły o tu
Ważne, że w ogóle wracam.
Ważne, że w ogóle wracam.
Mimo, że tusz mi się kończy w drukarce, uało mi się jeszcze dwa zdjęcia wydrukować. Musialam to uczcić, więc oscrapowałam-wiadomo:) Poniższy papier cosmo cricket kocham miłością szaloną i od pierwszego wejrzenia. Jest cudowny, fantastyczny, boski i zapierający dech w piersiach. Kocham na nim scrapować. Ech, patrzec na niego tez uwielbiam:) Co za fetysz, nie mam pytań:)
Za to ten drugi przerażał mnie swoją intensywnością. Aż do niedawna. Wtedy to stwierdziłam, że raz kozie smierć i najwyżej do kosza scrap poleci. Sytuację opanowałam i wybrnęłam z wyzwania zwycięsko. Ehm, w moim mniemaniu zwycięsko;)
No dobra, koniec zwierzeń, bo przecież komu by się to chcialo czytać.
Enjoy!
Podziękowac jeszcze chciałam za wsparcie w postaci przemiłych słów, którymi zawsze dodajecie mi mocy:*:*:*

6 komentarzy:
świat leży u twych stóp :p
haha! świetnie!
Obydwa genialne, ale pierwszyyyyyyy!!! Miód na mym sercu! Uwielbiam! Jesteś kolejną moją niedoścignioną idolką!
inspiracją jesteś moja droga;-));-*
fantastyczne!
drugi zauroczył...czasami ciężko bym dzielnym i walecznym, ale warto
dziękuję Wam wszystkim z serducha całego :*:*:*
Prześlij komentarz