środa, 27 lipca 2011

zmądrzeć?

Ciągle pada. A ja jak na złość bez samochodu. Do soboty. Odkurzylam więc kalosze, parasol w groszki i pomykam do pracy ( z niej również) piechotą. Niby fajnie mieć kalosze, jednak wolałabym wrócić do sandałów...



2 komentarze:

Ewa (it is all about scrap) pisze...

oby ten stan utrzymywał się jak najdłużej :D
Genialny scrap! :)

Enthia pisze...

Uwielbiam go!
a mi chodziło o szaleństwo scrapowe, oczywiście. Twojej szalonej osobowości niestety nie miałam jeszcze okazji poznać. :D