Bez weny, bez ochoty zabrałam się za tego scrapa, bo ile można nie scrapować;) No i poczatki były trudne, ale efekt bardzo bardzo lubię. Lubiłam, dopóki nie zaczęlam go fotografować...Baza zamiast kremowa na zdjęciach jest różowa, a wszelkie odcienie cyjanów- zielone. Zrobiłam z 10 podejśc, ale to poniżej jest maxmium, na które pozwala pogoda i moje zdolności. Wyobraźcie sobie tymczasem, że papier jest kremowy, a reszta w lekkich, cudownie orzeźwiających kolorach...:) A ja może kiedys podmienie zdjęcie;)
2 komentarze:
ja go lubię takim jaki jest :p
bardzo mi miło :):*
Prześlij komentarz