niedziela, 13 maja 2012

Sunday morning

Dziś wstałam po siódmej. Niby nic, ale przecież jest niedziela, a ja nie posiadam ani małżonka ani dziecka, czyli dwóch elementówzazwyczajwcześniewstających;)
Postanowiłam nie marnować tego pięknego dnia i od razu wzięłam się do pracy. Na pierwszy ogień (tak tak, to na dziś nie koniec) poszedł mały Franio:)
Że tak nieelegancko powiem- Franek skrapuje się sam. Poszło więc szybko i z ogromna przyjemnością. Przy okazji odgrzebałam papier, który kupiłam wieki temu!
Praca na papierze ze scrapków.pl, dodatki z SODY, czyli sodalicious


8 komentarzy:

Marinette-Scraptherapie pisze...

Gorgeous layout! Love your work with inks and paint♥♥

all that scrapbooking pisze...

łojej ale cudo!!!!!!!!!!!! Uwielb!

gurka_krolowa pisze...

Wena wena Cię zbudziła! ahahah piekielna moc 'elementzazwyczajniezważającynaporę'

Boski!

Dorota pisze...

thank You Marinette!
Wielkie dzięki Dziewczyny:*:*

Jaszmurka pisze...

ekstra minimalizm! ♥

Dorota pisze...

fenkju Martyno:P

Nulka pisze...

dżordżius!

ale że wstałaś o świcie to w szoku jestem!

[a co do elementówzazwyczajniezważającychnaporę to strzel se taki komplecik jaki ja mam: K + G, wołami o świcie z łózka nie wyciągniesz... a już na bank nie w niedziele ahahahha]

Dorota pisze...

Dzieki Nula:) se strzele moze, ale musisz mi dac znac, gdzie takiego szukac, zeby wiesz nie bylo ze se strzela a tu jebut 5 rano na nogach!