piątek, 28 stycznia 2011

dziś bez tytułu:)

I bez zbędnej treści. Wiedziałam, że po kilku kolorowych scrapach, dopadnie mnie zmęczenie. Ostatnie więc coraz spokojniejsze. równowagi mi trzeba.
Pierwszy z jaszkowo-nulowo-olowo-dorotowego wypadu nad jezioro, pięknie było:) 
Drugi z naszego krakowskiego spotkania. Juz bardzo chcę wiosne i kolejnego szołu:)



3 komentarze:

Céline. pisze...

WHAOUUUUUHHH!!!!

Anonimowy pisze...

J'adore l'effet de la peinture.
It's so beautiful

Corinne
http://corinneleclercq.over-blog.com

Dorota pisze...

thank You!:)