wtorek, 25 stycznia 2011

disappointment

Tak sobie pomyslałam, że może fajnie by było ilustrować poszczególne emocje?
Zacznijmy od tej, która ostatnio często mi towarzyszyła...


7 komentarzy:

Kasia Krzymińska pisze...

No tak, dobrze zrobiłaś. Ale nie mogłaś zrobić od razu dziesięciu tylko zostawiłaś mnie z tą strużką śliny na brodzie, żebym czekała i czekała na więcej?

Dorota pisze...

no nie mogłam, wiesz, nie da sie...;)
ja mam strużkę na te paluszki rybne;)

Mira pisze...

ojoj :( Mocne!

RosaliaArt pisze...

mrocznie się u ciebie robi i aż kipi od emocji. super

Dorota pisze...

dziekuję:)
rosalka, czasem musi byc mrocznie, coz zrobic...

Anonimowy pisze...

Twoje prace zaczynają mnie łechtać niezmiernie... lubię sobie przy nich pomilczeć...

Dorota pisze...

dziękuję Ł. :)