bosko, zajebiście, miażdżąco, zajefajnie, bombowo, odlotowo a do tego cudnie bylo w magdowie na 38% party! Były % od Magdy i Nuli (sesese), serniczek od Oli (pychota) no i sałatka ode mnie;) (podobno dobra:D). Biały stuff magnoliowy też był, bo biały najlepszy. Do tego milion zdjęć,z których oczywiście jakieś 5 będzie nadawało się do wystawienia na widok publiczny i scrapkowanie w środku nocy :) Później wioska w taksówce- 'psze pana psze pana a moge sobie u pana w aucie zapalić??' (lowe N.!). Z rana poznałyśmy najprzystojniejszego blondyna pod slońcem (pozdro od ciotek klotek), który ciężarówką będzie woził 'guzicki i papiely do sklepu mamy', a później awaria samochodu i opalanie na schodach przed magdowem- jak juz awaria wystąpiła to trzeba sie czymś zająć nie?;)
No i dostałam mega giga hiper cudowny prezent od Nulki i Magdy, którego się w ogóle nie spodziewałam. Daaaaawno nikt mnie tak nie zaskoczył. Bardzo bardzo bardzo Wam dziękuję Laski, to było naprawdę niesamowite z Waszej strony. I powtórze raz jeszcze- bosko dobrałyście wszystko :*:*:* (dzis przetestuję moją zajebiaszczą turrrrkusową deseczke do scrapowania,mmmmm....)
A jak my czipsy jadłyśmy w oczekiwaniu na mechanika, to Ola miała zajęcie fest czasochłonne i ciężkie.poniżej dowód, że się nie nudziła :P Klamerek i nawiasów będzie na jakieś nastepne 40 lat:D:D
Kto nie był niech żałuje i na zdjęcia czeka, a zdjęcia będą będą....ale jak mocy prawnej nabiorą:P

4 komentarze:
Dorek kochana ty juz na blogu jestes ! wooow ale masz refleks , szacun
a ja rarytasy robie, szkoda ze cie tu nie ma, juz się stękniłam {żarcik}
a prezent mega zajebiście wy{q}wisty w kosmos
no jestem jestem co mam robic jak leje strasznie a ja podjarana tymi turkusami, musiałam te radość z siebie wyrzucic:):)
LOWE :***
:*
Prześlij komentarz