piątek, 6 sierpnia 2010

niecierpliwość

halo halo jest tam Kto?:) dziewczyny musiałam poprostu musiałam! Napisać posta na temat ten mianowicie, że przed chwilą zrobiłam scrapa pierwszy raz w kształcie innym niż kwadrat/prostokąt :) Nie że w samozachwyt popadam, ale poprostu taka jestem ekscajted, że musialam to przelać na 'papier'...eh, fajnie czasem zrobic coś poraz pierwszy:) Nie mogę się doczekać, aż jutro zrobię zdjęcia i Wam ten mój wytwór pokażę :))

A w ogóle eksmitowali moich sąsiadow i wyobraźcie sobie, że sąsiedzi ci właśnie zostawili w pustym zamkniętym mieszkaniu kota! Kilka dni później przyjechała ekipa po meble i takie tam i on albo uciekł albo go wyrzucili. Przez dwa dni i dwie noce siedział u mnie pod drzwiami. Jak tylko probowalismy do niego podejść, to robił oczy jak pięć złotych i przytulał sie do barierek, o mało z 3 piętra nie wypadając ze strachu:( Przez te dwie doby nic nie jadł ani nie załatwiał żadnych innych potzreb, dzielny kotek. Co do jedzenia zresztą, to sąsiedzi musieli go głodzić, bo można mu żebra policzyć:(
Aż wreszcie się zdenerwowałam i zaciągnęłam go do mieszkania...Tydzien spędził w wersalce nie wychodząc w dzień wcale, a  w nocy tylko na chwilę, żeby zjeść. Jak tylko mnie widział to uciekal gdzie pieprz rośnie. Myślę, że moi sąsiedzi z marginesu go bili. Jak tylko wyciąga się do niego rękę, chowa głowę między łopatki i ucieka...

I wiecie co? Dziś sobie normalnie chodzi po domu. Chowa się jak idę, ale jak siedzę albo stoję, tylko się na mnie patrzy:) Eh, może mnie polubi i się przekona, że nie zrobię mu krzywdy?

Się rozpisałam i to chaotycznie...jakos mnie tak wzięło:)

PS: pomóżcie mi wybrać dla niej/niego imię :)

10 komentarzy:

olennka pisze...

dorek ma kota :DDDD lalala
prosze tylko nie franek - {dziwnie bede sie czuła mowiac do dziecka jak do twojego kota :P}
Ale Wersal fajnie brzmi (od tej wersalki}, Gucio - troche z ciamajda mi sie kojarzy, Koteusz ?????

Dorota pisze...

hahaha koteusz:P ja myslałam żeby na niego moja miłośc do gaudiego przelać i żeby gaudi był, ale nie wiem. Narazie nie wiem nawet czy to chop czy baba:P
ps: jak go zobacyzlam to serio wygladal na franka;)

SentiMenti pisze...

Skrapek albo Skrapeusz ;)
albo Skrapi - uniwersalnie pod względem płci ;)

Dorota pisze...

Może Kociniak?

Juunka pisze...

Ja poszłabym za SentiMenti - Skrapi jest super ^^

Dorota pisze...

ja widzę, że miłość do scrapbookingu jest wszędzie ;) Myślałam, żeby go nazwać skrapek, ale skrapeusz w ogóle wymiata, hehe:)
Kociniak kojarzy mi sie z marianem...;)
Dzięki Dziewczyny za propozycje, teraz będę myśleć non stop co wybrać ;)
:*

Martyna pisze...

Koniecznie idź z nim do weterynarza, nie wiadomo co ci ludzie z nim robili, pewnie trzeba odrobaczyć itd. Ale może trzeba poczekać, zwierzak najwyraźniej jest zszokowany nową sytuacją.
Ja stawiam na propozycję olennki :)

Dorota pisze...

Martyna, byam u weterynarza ale bez niego bo chyba by oszalał ze stresu. pani dała mi karme uspokajającą dla kotów, które jaka traume przeszły i kazała przyjść z nim, jak tylko sie troche oswoi i zacznie do mnie przychodzić. Nie wiem kiedy to nastapi...Chciałabym już z nim iśc, dać mu tabletkę na robaki i w ogóle sprawdzić czy jest zdrowy bo mnie dziwi strasznie, że boi się światła...chyba że ci s... go gdzieś w ciemności cały czas trzymali...

Tusia Lech pisze...

Dorciu- ja mam takiego kota, którego gdy brałam był malutkim kociakiem - miał 3do5 miesięcy - nikt nie potrafił ocenić. Wypisz wymaluj zachowywał się jak twój - wzięłam go, bo był biedny, wychudzony i groziła mu śmierć w zimie (była końcówka jesieni). I wiesz - było to w roku 1990 - 10 lat temu. A mój kot nadal jest taki sam - nigdy nie da się wziąć na ręce, gdy się do niego podchodzi - chowa się i fuczy, przemyka się bokiem pod ścianami, ale zawsze wraca do domu i czasem sam z siebie przychodzi na kolana - ale tylko na chwilkę...

Dorota pisze...

Tusiu, te koty chyba co by nie robić i tak postawią na swoim...a ja chciałam przytulaka, co na kolanach bedzie mi siedział i do łożka wchodził...:(