poniedziałek, 24 stycznia 2011

best team ever

Nowy tydzien, nowe siły, nowe prace, nowe podejście do życia:)
Scrap z potrzeby serca. W roli głownej najlepszy team ever- Ola, Sylwia i moja skromna osoba (choć tytul tyczy się tylko tych pierwszych). Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Otóż są i to jest przykład. Nigdy już tak nie będzie. Dlatego trzeba intensywnie być. Być a nie przebywac w jednym pomieszczeniu. Bo któregoś dnia może się okazać, że już nie będzie okazji do wspólnego dzielenia czasu. Ech, rozczuliłam się. Kocham Was Laski i mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze nie raz w mega szalonych okolicznościach:)


klimatycznie próbowałam nawiązać do tej rewelacyjnej pracy Nulki--> hop

a ten utwór wprost uwielbiam:

5 komentarzy:

gurka_krolowa pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
gurka_krolowa pisze...

W głośniku akurat blinding Florence leci i czytam Twój post i normalnie babo, ależ moc poczułam!! :D
Przepiękne myśli, przepiękna praca, przepiękny człowiek z Ciebie :)

Tamten usunęłam bo błąd był :P

Dorota pisze...

no teraz to się wzruszyłam. coż ja moge więcej...dziękuję:*

kirke_kasia pisze...

istne szaleństwo:) piękna praca!!!

Dorota pisze...

dziękuje Kasiu:)