Nowy tydzien, nowe siły, nowe prace, nowe podejście do życia:)
Scrap z potrzeby serca. W roli głownej najlepszy team ever- Ola, Sylwia i moja skromna osoba (choć tytul tyczy się tylko tych pierwszych). Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Otóż są i to jest przykład. Nigdy już tak nie będzie. Dlatego trzeba intensywnie być. Być a nie przebywac w jednym pomieszczeniu. Bo któregoś dnia może się okazać, że już nie będzie okazji do wspólnego dzielenia czasu. Ech, rozczuliłam się. Kocham Was Laski i mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze nie raz w mega szalonych okolicznościach:)
klimatycznie próbowałam nawiązać do tej rewelacyjnej pracy Nulki--> hop
a ten utwór wprost uwielbiam:
a ten utwór wprost uwielbiam:
5 komentarzy:
W głośniku akurat blinding Florence leci i czytam Twój post i normalnie babo, ależ moc poczułam!! :D
Przepiękne myśli, przepiękna praca, przepiękny człowiek z Ciebie :)
Tamten usunęłam bo błąd był :P
no teraz to się wzruszyłam. coż ja moge więcej...dziękuję:*
istne szaleństwo:) piękna praca!!!
dziękuje Kasiu:)
Prześlij komentarz