Pokazywanie postów oznaczonych etykietą friends. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą friends. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 grudnia 2012

Welcome

...to Berlin:)
ulubione buty, ulubiony kolor desek, ulubione papiery, ulubione towarzystwo:)
Welcome to Berlin! ♥

Ach, zapomniałam o czymś. jeśli ktoś z Was potrafi zrobić coś, żeby przy każdym poście na stronie głównej był pin it button, proszę o radę. Zrobiłam wszystko wg instrukcji, ale niestety button widać tylko po kliknięciu w konkretny post...a bardzo bym chciała, żeby można było pinować ze strony głównej, bez konieczności wchodzenia w post...

(papiery ILS Vivid, washi tapes, neonowy papier i stemple z SODA)

środa, 30 maja 2012

Album no. 2


 Kochani, na blogu ILS  istne albumowe szaleństwo. Te same zdjęcia, te same papiery a taka różnorodność prac! 
Dla mnie samej był to drugi album w życiu i mam stresa na maxa. Mam nadzieję, że podołałam;)

(wszystkie papiery z najnowszej kolekcji ILS VIVID)









niedziela, 19 lutego 2012

Crazy

nie mam pomysłu na posta, więc zostawiam Was sam na sam z LO, sori:*

poniedziałek, 28 marca 2011

rocznicowo

To już prawie rok od naszego pierwszego spotkania w Krakowie. Jak się przez ten rok zmienilyśmy? Nie mogę się doczekać 2 kwietnia, żeby się tego dowiedzieć:) Uwielbiam takie energetyczne i kreatywne spotkania!

A tymczasem, dla przypomnienia, scrap rocznicowy:))
Do zobaczenia już wkrótce:* 

piątek, 11 marca 2011

friends have always time to try

To byl ciężki tydzień. Intensywny, owocny a jednocześnie niestety pełen rozczarowań. Tydzien , po którym człowiek zastanawia się, jak niektórzy robiąc to, co robią, mogą spokojnie patrzec w lustro. No cóż nic nie da się poradzic na to, że ludzie nie mają zasad.
Ale co tam, bylo-minęło. Na szczęście wielu jest takich, na ktorych można liczyć.
Wiosna idzie wielkimi krokami, więc wyciagajcie cienkie płaszcze i balerinki!:)
Milego weekendu i niech moc będzie z Wami:)

niedziela, 6 lutego 2011

+ with -

Tak się złożylo, że wczoraj się baaaardzo wyspałam. A że się wyspałam, to scrapowałam do 4 rano dziś, bo ochote i wenę miałam:) Scrap, że tak powiem osobisty, więc tym razem journaling nie dla Waszych oczu;) Wybaczcie:)  No a co do tego drugiego scrapa, co go nad ranem zrobiłam...no cóż, myślę, że jak go zobaczycie, to zwątpicie w moje wyczucie stylu:D Ale to juz w następnym odcinku...;)
For + with love ;)

wtorek, 1 lutego 2011

premiera Ukaszowego scrapa!

Tak jak pisałam wcześniej, w sobotę mój bFriend pierwszego w życiu scrapa popelnił. Oczywiście pomagałam Mu, ale czymże moja pomoc w obliczu Jego talentu! A to było tak:
godzina 18:18 ( o 19:15 musiał wracać); o kurcze, jak późno, scrapa robimy, bo nie zdążymy!
18:20 zdjęcie wydrukowane 
18:25 papier wybrany
18:30 dodatki wybrane
18:45 scrap zrobiony
Muszę powiedzieć, że Chłopak ma talent i sprawnie Mu to szło (patrz wyżej). Najbardziej podobało mi się, jak małował akrylem papier. To Jego długie pociągnięcie na dole kartki- miszczostwo! I serio mówię- z romachem to zrobił a nie tam pitu pitu! No i wybór papieru. Ja bym się na ten papier nie porwała, bo dla mnie on jakiś, hmm za odważny w deseniu. A On proszę, nie że za odważny- robimy go i już! I tak sobie myślę, że następnego scrapa będę z Nim konsultowac, bez jaj:)
Panie i Panowie tylko u mnie absolutna premiera Ukaszowych zdolności:)
cytuję wykonawcę, który rzekł, że to jest: 'the best performance ever !' ;)

No i jeszcze jedno. Żadnej krytyki nie przyjmujemy, więc proszę o pozostawianie tylko pozytywnych komentarzy. Inne niż wyżej wymienione będę zmuszona kasować :D:D
TADAM!
papier oczywiście ILSowy:) polubiłam go dzięki tej pracy, więc na pewno jakiegoś scrapa na nim machnę:)

sobota, 29 stycznia 2011

zdjęciowo

Ja nie wiem Jaszka, jak mogłas nie przyjechać, kiedy On przyjechał!(hał o hał?);) On znaczy ten, z którym dyskutujesz na fejscie i który obiecal wpasc do nas na kolejny craftshow (i który przyjmuje w weekendy od 6 rano, wiesz...;))! Oczywiscie pytal o Ciebie ( szczerze mówiąc jedno z pierwszych dziś wypowiedzianych przez Niego zdań brzmiało- a kto to jest Jaszmurkowy Krzywulec?:)) No coż, zostaje Wam Craftshow;)
Ale od początku...
Z Katowic wracaliśmy okrężna droga, bo oczywiście- 'Ja wiem gdzie jechac, nie mow mi!' Haha, ale czy to wazne, ze okrezną?! Pfff, ważne, że dojechalismy:P
Później nigdzie nie było łososia, a jak mówie, że będzie łosoś, to znaczy, że będzie. No i był, w końcu znaleźliśmy..:D
No i jeszcze później doszlismy do wniosku, że trzeba by zrobic glupawa sesję. Zdjęciową znaczy. Jak powiedzieliśmy tak zrobilismy;) A żeby czasu nie marnowac, od razu jedno zdjęcie oscrapowalismy. To pierwszy Jego scrap. Myślę, że powinien być z niego dumny:)---> wkrótce premiera;)

I wiecie co, to był kosmicznie pozytywny dzień!
Buziole! 



poniedziałek, 24 stycznia 2011

best team ever

Nowy tydzien, nowe siły, nowe prace, nowe podejście do życia:)
Scrap z potrzeby serca. W roli głownej najlepszy team ever- Ola, Sylwia i moja skromna osoba (choć tytul tyczy się tylko tych pierwszych). Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Otóż są i to jest przykład. Nigdy już tak nie będzie. Dlatego trzeba intensywnie być. Być a nie przebywac w jednym pomieszczeniu. Bo któregoś dnia może się okazać, że już nie będzie okazji do wspólnego dzielenia czasu. Ech, rozczuliłam się. Kocham Was Laski i mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze nie raz w mega szalonych okolicznościach:)


klimatycznie próbowałam nawiązać do tej rewelacyjnej pracy Nulki--> hop

a ten utwór wprost uwielbiam:

wtorek, 11 stycznia 2011

co by było gdyby?

To już 7 lat. W zasadzie właśnie mija ósmy. Przez ten cały czas był zawsze, kiedy trzeba było mnie wesprzeć i zawsze, kiedy trzeba było skakać boso nocą po kałużach na osiedlowej drodze. Szaleństwo. Przez caly ten czas, mimo, że dzieli nas 80 km, jest blisko. Czasem na chwile tracimy kontakt. Ale to chyba tylko po to, żeby poźniej zapewnić się, że dalej sie uwielbiamy:)
Mamy za sobą setki godzin spędzonych na internetowych rozmowach do świtu i troche mniej godzin spędzonych na rozmowach na żywo. Na żywo wolimy milczeć. 
Rzadko z kim dobrze się milczy. 
Z Tobą milczy mi się najlepiej na świecie.
Love♥

sobota, 2 października 2010

full of colors

Wróciłam na chwilkę. Ostatnio cierpię na brak czasu, więc wrzucam na szybko scrapa, co go jakiś dłuzszy czas temu zrobiłam :)
Mam nadzieję, że chociaż Wy macie czas na relaks :)
Hugi
Na zdjęciu of kors jaszka, ola i nula :) A scrap z udziałem nowego papieru z ILSu ;)

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Wyzwanie w Art-Piaskownicy-Graj w kolory #17 edycja mamajudo

Witojcie!:) Dziś dla odmiany własnoręcznie wykonana ramka z własnoręcznie wykonaną zawartością:) Specialnie na wyzwanie w Art-Piaskownicy --> o to do kolorów ze zdjęcia poniżej. wyzwanie to było dla mnie duże, bo po pierwsze- pierwszy raz w zyciu ramkę robiłam, a po drugie średnio przepadam za tym połączeniem kolorów. Ale przeszkody mi nie straszne :P 
Zapraszam do oglądania efektów:)
I dziękuję za odwiedziny, co mocno mnie motywuje, love :*

czwartek, 29 lipca 2010

jest w pytunie

no właśnie, jest w pytunię :) dziś LO z jednym z moich ulubionych zdjęć z nulowo-jaszmurkowo-olowo-dorotowego spotkania:) chciałam, żeby było plażowo i lekko, chyba wyszło, ale nie mnie oceniać ;) wrzucam więc focisza:)

ps1: dziękuję za odwiedziny i komentarze:)
ps2: uwielbiam harmonijki z papieru kalkowego, czy ktoś przede mną juz je robił? bo chyba nigdzie nie widziałam ;) jeśli nie to są moje ! :P
ps3: jak dobrze, że dziś słońce:)
hugi ślę!
 

środa, 28 lipca 2010

plażowo

oj działo się działo. Ale co tu dużo mówić- lepiej zdjęcia pokazać:)

piątek, 23 lipca 2010

nataszka na dołku

Nataszka była na dołku. Nie wiem co przeskrobała. Ale na szczęście Nula i Magda ja stamtąd wyciągnęły i mogła mi to wszystko opowiedzieć ze szczegółami. Upamiętniłam to na scrapku. Kocham Nataszke :*
LO na boskim mumkowym papierze ILS:) a te papiery w paski pocięte od Jaszki (lowe*)
a sesja była przednia :D 

smacznego :)

środa, 14 lipca 2010

retro

Dziś kwiatki. Niepodobne to do mnie, ale co tam, trzeba wychodzic poza strefe komfortu:) Jestem z  tego scrapa mega giga hiper dumna. Podoba mi sie jak szlag i ciagle na niego patrzę, bo:
ma milion warstw
jest w kawiatki a myslałam, że tego nie ogarnę
są na nim moje ulubione zdjęcia ze ślubu Oli
udało mi się trochę pobałaganić, a zwykle ordnung był
użyłam rzeczy których nigdy nie uzywałam- materiału i kliszy
są na nim ręcznie malowane przeze mnie aparaciki fotograficzne
i w ogóle jest zaje
hahaha!

No to tyle mej samokrytyki:P:P Zapraszam do oglądania i komentowania (eh ta moja skromność, dziś jakiś zły dzien ma chyba:D)
LO oczywiście na papierze ILS, pozostałe rzeczy z domu albo z magdowa.
Zdjęć dużo bo nie mogę sie powstrzymać...Niestety nie są wszystkie 'czyste' bo jakieś niebieskie światło sie od ścian budynku odbijalo...



niedziela, 11 lipca 2010

dancing queen

Scrapa zrobiłam. Tylko, że uważam, że sie cofam w tej dziedzinie zamiast iśc do przodu. Wydaje mi się, że wszyscy robia scrapy lepsze od moich :( Okropne uczucie. Niby wszystko w tym LO gra, ale chciałabym, żeby był lepszy. Ehhh:/
Dodać chciałam, że Ola zrobiła 2 mega piękne, profesjonalne, wielowarstwowe, różnorodne scrapy (wypatrujcie ich wkrótce na flickr), których szczerze powiem cholernie jej zazdroszczę. Jak je zobaczyłam to sobie uświadomilam, że daleka przede mną droga...(love Olu :*)
Ehh, no nic, koniec narzekania. Wklejam LO bez przekonania...
Buziole dla Zaglądaczy :*

wtorek, 29 czerwca 2010

Eee... Dora skrapniemy se coś?

Wspomnienie wczorajszego wieczoru
Trochę było alkoholu
i arbuza żeśmy jadły
po czym ze zmęczenia padły
wcześniej scrapka wymyśliły
chociaż pomysł był zawiły
Obadajcie nasze dzieło
jak nas wczoraj fest pogięło



buhahaha
Dora i Ola

P.S: Nie wchodź do Oli na bloga, bo pościk jest ten sam!

Miał być jeszcze wers 'weź to spisz bo jutro zapomnisz' ale nie pasował :D


niedziela, 6 czerwca 2010

kolorów mi się chce...

I dlatego scrap baaaardzo kolorowy:) W końcu lato mamy i po dlugich oczekiwaniach świeci słońce :):):) Tym razem kleiłam, co mi tylko do glowy przyszło, więc galimatias wyszedł konkret. Ale co tam, raz się żyje, kiedyś trzeba poszaleć ;) No i wykorzystałam wszystko, co normalny człowiek (powtarzam- normalny) do kosza wyrzuca :D 
I tak strasznie maszyny do szycia mi się chce...
PS: czy to połączenie kolorów czegoś Wam nie przypomina? ehehe;)

Bardzo dziękuję za wszelkie ciepłe słowa, które zostawiacie u mnie na blogu i nie tylko :*

LO na papierze ajloweskrap, stemple od Nuli, literki sprezentowane przez Olę, tasiemki wiadomo, że stąd, a cała reszta z recyklingu ;)

niedziela, 30 maja 2010

gościnnie

Dziś gościnnie na moim blogu pierwszy w życiu Karoli scrapek. Muszę powiedzieć, że szybko jej poszło. Jakieś 5 minut cały proces tworzenia trwał ;) Efekt pozostawiam Waszej ocenie;)

Scrapek zrobiony w trakcie imprezy, na ktorej byłyśmy my-wypisane po prawej, Obcego nie było :D
Magda, nie gniewaj się na Karolę, hehe :D :P :*