Ja nie wiem Jaszka, jak mogłas nie przyjechać, kiedy On przyjechał!(hał o hał?);) On znaczy ten, z którym dyskutujesz na fejscie i który obiecal wpasc do nas na kolejny craftshow (i który przyjmuje w weekendy od 6 rano, wiesz...;))! Oczywiscie pytal o Ciebie ( szczerze mówiąc jedno z pierwszych dziś wypowiedzianych przez Niego zdań brzmiało- a kto to jest Jaszmurkowy Krzywulec?:)) No coż, zostaje Wam Craftshow;)
Ale od początku...
Z Katowic wracaliśmy okrężna droga, bo oczywiście- 'Ja wiem gdzie jechac, nie mow mi!' Haha, ale czy to wazne, ze okrezną?! Pfff, ważne, że dojechalismy:P
Później nigdzie nie było łososia, a jak mówie, że będzie łosoś, to znaczy, że będzie. No i był, w końcu znaleźliśmy..:D
No i jeszcze później doszlismy do wniosku, że trzeba by zrobic glupawa sesję. Zdjęciową znaczy. Jak powiedzieliśmy tak zrobilismy;) A żeby czasu nie marnowac, od razu jedno zdjęcie oscrapowalismy. To pierwszy Jego scrap. Myślę, że powinien być z niego dumny:)---> wkrótce premiera;)
I wiecie co, to był kosmicznie pozytywny dzień!
Buziole!
11 komentarzy:
Excellent
Corinne
http://corinneleclercq.over-blog.com
świetna sesja...jak najbardziej crazy:)
thanks:)
noo crazy że ho ho:P
I love these pictures !!
You guys look GREAT!
czaaad !!!
Thank You:)
no czaadowo to zimno było na balkonie:D
Świetne sobie te zdjęcia porobiliście;-)))
No porąbani! ahhahaa
Wielkie dzięksss za pokazanie całemu światu "Doktora 6 rano" ahahahaa
dzieki Lily:)
jaszka, no chyba nie podejrzewalas nas o bycie 'w normie'?heheh. Doktor 6 rano ciągle na Ciebie czeka:D
Ło żesz kurna Dorka jaką masz poprawną grzyweczkę!!!!!!!!
no. jestem teraz grzeczna i ułożona:D
Prześlij komentarz